[47]
hejeczka [;
Byłam w niedzielę na cmentarzu. Wyczyściliśmy grób, pomyślałam chwilę o Niej, zastanowiłam się, co by było, gdyby istniała. Proste - ja bym nie istaniała. Ale gdyby założyć, że byłybyśmy we dwie, ciekawe jakie byłyby z nas siostry?
Porobiłam też trochę zdjęć, starałam się złapać klimat, chociaż nie było łatwo, bo w środku ładnego, ciepłego,
jesiennego dnia na cmentarzu wcale nie jest smutno.
Jesień! Nie
nie NIE nie niE !
Ale niestety. Dzisiaj jest brzydko, pada i w ogóle. Porażka.
Łapcie fotki:
tutaj są (chwilę się ładuje, trzeba poczekać). Jedno mi trochę nie pasuje do reszty, ale nie miałam serca pozbywać się tych kolorów, są takie naturalnie nasycone, że aż miło (jbc chodzi o ławkę i kwiaty w tle). Jakby ktoś mógł, to niech walnie z mostu, co sądzi.
EDIT [22:51] z cyklu
Złota Myśl Na Wieczór
W byciu kobietą fajne jest to, że można być kobiecym. Oczywiście będąc mężczyzną też można być kobiecym, ale wtedy to już nie jest takie fajne.
szapi. 29/09/2009 18:08:24 [
komentarzy 2]
pisz!
[46]
Siema,
Weekend spędzam w domku, z rodzinką, jest nawet przyjemnie. Wczoraj robiłam za fotografa, wokół familii biegał paparazzi (czytaj ja) i narobił im mnóstwo zdjęć.
Przy okazji sobie też porobiłam, z samowyzwalacza. I kwiatkom, makro. Zauważyłam, że jeśli chodzi o kwiaty, to uwielbiam robić im fotki, są takie ładne, ale z drugiej strony nie lubię oglądać takich fotek, bo mnie nudzą.
Pochwalę się, proszę:
TO JA xD
Jak się podoba, haha? Oczywiście, sama też obrabiałam fotkę. A zdjęcie jest robione na moim warszawskim ogródku, przed domem.
Chcę się pouczyć jeździć na desce, serio serio.
Dobra, ogarnęłam się z szablonem i w ogóle, ale nie chcę nikogo zanudzać, więc ciaoooo
szapi. 27/09/2009 14:25:57 [
komentarzy 3]
pisz!
[45]
No siema.
Raz na ruski rok się odezwę, no.
Zauroczyłam się w skrzypku - piosenkarzu.
Alexander Rybak, moja nowa miłość.
But I gonna walk 500 miles
And I gonna walk 500 more
Just to be the man who walked 1000 miles
To fall down at your door
500 Miles
Po za tym chcę mieć
monroła. Strasznie, strasznie mi się podoba. Postaram się w tym tygodniu pogadać z wychowawczynią, spoko babka, chociaż wredna suka, może dzięki temu nie będę miała problemów z oceną z zachowania [; W końcu trzecia klasa, nie chcę sobie kolczykiem obniżyć... A jeśli wszystko pójdzie dobrze, to trzeba będzie urabiać rodziców, urabiać, urabiać, może się zgodzą. No i zebrać stówkę PLNów.
Po za tym nie wiem, gdzie mam iść do LO. Muszę nad tym poważnie pomyśleć...
Dzisiaj idę na
koncert i będzie
zajebiście.
Jak się za kolejne sto lat odezwę, to dam znać [;
szapi. 20/09/2009 13:03:47 [
komentarzy 2]
pisz!
[44]
Eloł!
A musisz uwierzyć w siebie, bo wiara czyni cuda
Musisz być waleczny jak Lion on Juda
Pamiętaj, że Babilon to jedna wielka obłuda
Ej bracie, ej siostro
A myślisz sobie jak tu źle, jak niemrawo czuje się,
Zniechęcenie ogarnia Ciebie
A dużo pytań, odpowiedzi bardzo mało
Skąd ten stan? Przecież nic się nie stało!
Patrzysz do tyłu i nie widzisz nic niestety
Patrzysz do przodu i lecą ci łzy
A pomyśl - bardzo wielu ludzi by chciało
Być na drodze do szczęścia w tym miejscu co ty
Ja mówię - dosyć, dosyć! Dosyć narzekania!
Dosyć, dosyć nad sobą się użalania!
Życie po to jest żeby je przeżyć
Trzeba komuś zaufać, w coś wreszcie uwierzyć
Każdego ranka podróż zaczyna się od nowa
Dużo lepiej się idzie, gdy podniesiona głowa
Daj sobie wreszcie kredyt zaufania
Masz mało do stracenia,bardzo dużo do zyskania
Każdy ma jakiś talent, więc zacznij coś robić
Po jakimś czasie zacznie Ci wychodzić
Wtedy przyjdzie satysfakcja - nikt Ci jej nie odbierze!
Ale musisz uwierzyć w siebie, uwierzyć szczerze!
Pogódź się z samym sobą, uczyń swoje "ja" bratem
Ras Tafara Jah pokieruje twoim światem
I pozbędziesz się zwątpienia, pozbędziesz się troski
Wszelkie problemy zamienią się w drobnostki
Takie małe przesłanie dla mnie. I dla ciebie, jeśli tak uważasz.
Jutro idę zdobywać fundancestudio. Nabory do grupy hip-hopowej, poziom początkowy. Dam sobie radę. Muszę dać, z tą piosenką w uszach nie może być inaczej, prawda? Wystarczy tylko uwierzyć, we wszystkim, co robię. Mam w sobie mnóstwo siły, tylko muszę ją wyzwolić spod okropnego lenistwa. Ale przecież czas mija, nie chcę marnować roku.
szapi. 7/09/2009 17:10:26 [
komentarzy 2]
pisz!
[43]
dobrydjeeeń [;
Znowu będzie szkolnie, jak ktoś ma alergię na ten temat, niech trzyma w pogotowiu antyalergiki czy coś.
Zmienili mi plan, z powrotem będę miała angielski w grupie zaawnsowanej, z głupią babą, której wczoraj, kiedy jeszcze nowego planu nie znałam, nie omieszkałam powiedzieć
"hahaha, już mnie pani nie uczy!". No to będzie miała niespodziankę.
Po za tym,
Inspiracja mnie
zainspirowała do rozpisania się na jeden temat [; Poważnie, to aż śmiesznie brzmi.
Otóż, w mojej szkole roi się od kozaków, zarówno tych z trzecich klas, jak i z drugich czy pierwszych (nie, z tymi pierwszakami to przesadziłam). W każdym razie, tego towaru nam nie brakuje. Za to jeszcze nie spotkałam równych mojej
gangście (nowe słowo - zapamiętać; wyjebana w techno super elo prooo mega paczka przyjaciół) ześwirowanych osób. Zachowanie zupełnie przeciętne dla nas - nieprzeciętne dla innych. Przykład? Spontaniczne siadanie na środku korytarza pełnego ludzi, śpiewanie piosenek z kolonii chrześcijańskich (to, że nie chadzam do kościoła, wcale w tym nie przeszkadza), bieganie po szkole trzymajac się za ręce, albo wręcz przeciwnie, udawanie wielkich gangsterów i kozaków (czytać: machanie barami na boki; skutek uboczny: histeryczny śmiech). Jakoś nam się nie spieszy, żeby budzić strach i być sławami szkolnymi. Warto znać parę osób, wiadomo, ale to co innego.
My po prostu lubimy
dobrą zabawę i
spontaniczne odchyły. I kochamy się śmiać.
tak o to miło, będe to czytać kiedy zacznę narzekać na szkołę [;
szapi. 4/09/2009 17:27:43 [
komentarzy 6]
pisz!
[42]
Czeeeść.
Zacznijmy od tego, że zmieniłam adres. Może zachcianka, może coś innego, to nie istotne.
Po za tym, zaczęła się szkoła.
Teksańska masakra piłą mechaniczną. Z WOSu będę musiała robić jakieś głupie prasówki, które nic nie wnoszą i niczego nie uczą, w tym roku testy, na geografii można tylko raz zgłosić nieprzygotowanie, w tym roku testy, dwie osoby odeszły z klasy, w tym roku testy, już zadają prace domowe, w tym roku testy, mam w tygodniu dwie fizyki, w tym roku testy, a po za tym trzeba będzie się uczyć, uczyć, uczyć, uczyć... Dlaczego?
W TYM ROKU TESTY!
Nie widzę siebie piszącej teraz cokolwiek z niemieckiego, historii, geografii, biologii, fizyki albo chemii. Nawet matematyki. Jedynie perspektywę polskiego jestem w stanie jako tako znieść.
To mnie zgniata. Seryjnie. Wcześniej było lajtowo, wiedziałam, że z roku na rok bez żadnego wysiłku zdam, że nie będzie źle, bo oceny jest łatwo pozdobywać bez specjalnej wiedzy. Ale test?! Test to co innego. Test to jeden wielki
stres, jedna wielka masakra.
Jedyny plus, to fakt, że jestem w najstarszych klasach i mogę zgrywać kozaka
[;
szapi. 3/09/2009 21:15:45 [
komentarzy 2]
pisz!
Zrobiłam sama dla siebie, nie kopiuj, bo zjem twój mózg.