[24]
hej.
oto jest ostatni dzień w roku, więc czas na
postanowienia noworoczne. zwykle zapominam takową listę sporządzić, ale w tym roku jest inaczej, jak widać.
jak znam życie nie uda mi się dotrzymać do końca ani jednego punktu, ale warto mieć nadzieję.
tak czy siak, może zacznę.
1. podchodzić na luzie i olewać sprawy związane z chłopakami
(taaak, a raczej jednym chłopakiem... -.-)
1a. (^^) i czekać, aż na horyzoncie pojawi się ten wyśniony... bo przecież musi być taki na świecie, nie? nie tylko w moich posranych myślach
(pf. wiecie, że firefox nie podkreśla mi słowa "posrane" a podkreśla "firefox"? xD)
2. robić
dziennie chociaż 10 brzuszków xD
3. ograniczyć pochłanianie słodyczy
4. nie przejmować się dziwnymi spojrzeniami i śmiechem za plecami
5. ćwiczyć hip hop
dobra, starczy. teraz napiszę, co ma jakie prawdopodobieństwo spełnienia.
1. uuu trudno powiedzieć :p
1a. czekam cały czas.
2. to może się udać...
3. nie ma co marzyć, nie dam rady
4. da się zrobić ^^
5. postaram się, przyłożę się
no... nie jest tak źle. ale swoją drogą głupie te postanowienia.
a tak po za tematem, mi się ostatnio śniło, że jestem w ciąży i urodziłam córeczkę, którą nazwałam Wiktoria xD
dobra, lecę, dzisiaj sylwester u Dagi ;*
szapi. 31/12/2008 17:11:35 [
komentarzy 6]
pisz!
[23]
Tak, muszę to napisać.
Doszłam do tego wniosku, kiedy oglądałam najnowsze zdjęcia znajomych na gronie, słuchając przy tym Rhapsody Of Fire.
On mi się cały czas podoba.
Wciąż.
Ale nie. Nie. Nie.
Nie.
Nic z tego być nie może. Pomijając to, że ja po prostu mu się nie podobam... Nie pasujemy do siebie. To dwa światy, w tym mój jest chyba trochę... większy?
Zauważam to, że ja chyba jestem bardziej... wszechstronna, niż on. Nie chcę przez to go obrażać, w żadnym wypadku. Nie wiem jak to inaczej wyrazić, więc wyrażam tak, ale trochę brzmi to, jakby był jakimś ograniczonym idiotą, a tak
nie jest.
Jest typowym chłopakiem z mojej szkoły. Ubiera się w dres, chodzi z kumplami na piwo, gra w piłkę nożną, lubi oglądać laski w mini. Nie lubi metalu i raczej nie jest fanem fantasy.
Taki typowy... chłopak.
Taki,
jaki mi się podoba.
Ale ja? Nie ta bajka. Jak miałoby to wyglądać?
Założę się, że nie chciałby być z dziewczyną taką jak ja.
Jestem zbyt...
inna. Chyba. Nie jestem typową dziewczyną.
Nie ubieram się w wydekoltowane bluzki, nie chodzę do solarium, nie słucham popu, rnb czy tam innego techno... Kurde, chciałam napisać więcej cech typowej dziewczyny, które tłoczą się w mojej głowie, ale one, o dziwo, pasują też do mnie.
Typowa dziewczyna z pewnością pasuje do typowego chłopaka. A jest takich w mojej szkole wiele.
Najgorsze jest to, że oceniam go po pozorach, po rzeczach, które o nim wiem. A tak naprawdę to niewiele.
To wręcz bardzo mało.
Jest mi tak
smutno, gdy to piszę. Znam go już prawie
dwa lata, a wygląda na to, że tak naprawdę nic o nim nie wiem.
Czuję, że gdybym się z nim zaprzyjaźniła, miałoby to wszystko, co teraz napisałam,
bardzo mały sens.
Wtedy wiedziałabym, że nie należy nikogo oceniać tak, jak to robię.
Ale przecież być może on też tak ocenia?
I wie o mnie takie powierzchowne rzeczy i z nich wyciąga wnioski o tym, jaka jestem. A jaka jestem według tych wiadomości?
Średnio ładna, o nieoryginalnej urodzie, mało kobieca. Szanująca samą siebie, tolerancyjna wobec innych. W miarę inteligentna, leniwa, wiecznie w dobrym humorze.
Sama nie wiem, co tu jest
prawdą, co
pozorem.
I wiecie co? Gdy czytam mój opis jego osoby sama się zastanawiam i wciąż pojąć nie mogę, dlaczego on mi się podoba. Przecież raczej nie mamy wspólnych cech...
Może on, chociaż nie jestem typową dziewczyną, też ma taki problem, dlaczego?
Rozpisałam się i nie będę zdziwiona, jeśli nikt tego nie przeczyta, albo pod notką znów dostanę komentarz o tym, że jestem użalającą się nad sobą tępą nastolatką.
szapi. 28/12/2008 14:09:34 [
komentarzy 9]
pisz!
[22]
hej.
dzisiaj chyba będzie krótko.
po prostu jestem
.happy. xD
wiem od dawna, że święta to czas cudów,
ale...
jednak...
kurde...
ale...
zajebiście ! xD
poważnie.
zostanę
ciocią!
juhuu!
*
a teraz ogłoszenia parafialne xD
1. założyłam nowego bloga,
opowiadanie, mam w ulubionych. po hasło na moje gadu: 6413982 :p
2. mam fazę na piosenki
abby z
mamma mia xD
poważnie, to jest nienormalne...
3. maniakuję w
kroniki fallathanu :)
szapi. 14/12/2008 13:42:54 [
komentarzy 5]
pisz!
[21]
cześć.
.fuck
tak siedzę i myślę.
nudno mi.
jestem niezadowolona z własnego życia.
z tego jak je spędzam.
chciałabym robić dużo rzeczy.
hmmm nie zawsze
'dobrych'
w sensie, że nie znalazłyby poparcia
u pewnej bliskiej mi
osobie.
a mi na niej zależy.
więc ze względu na
nią nie robię czasem tego,
co bym chciała.
bo wtedy zawaliłby się między
nami sufit
i już nie dałoby rady się do
siebie przytulić.
pomachać zza gruzu?
raczej tak.
ale uścisku ..
więc się tego boję.
.fuck
po za tym i tak bym się tego bała.
ale gdybym mogła, to na pewno.
chciałabym spróbować wielu rzeczy z tych zakazanych.
i denerwuje mnie to, że mnie do tego ciągnie.
przecież znam tyle dziewczyn,
zajebistych dziewczyn, które nie
myślą nawet o takich rzeczach.
żyje im się super,
nie mają takich dziwnych problemów.
uważają, że te rzeczy 'zakazane' są złe
i nie chcą ich.
.. a ja nad nimi rozmyślam. -.-
.fuck
i nie wiem co mam z tym zrobić.
otworzę się chyba przed
nią, jeśli starczy mi odwagi.
powiem to wszystko, że bym chciała.
nie potrafię sobie wyobrazić
jej reakcji.
nie chcę, żeby myślała, że zawiodła.
tego się chyba boję najbardziej.
tego zawodu w
jej oczach, tego smutku.
szapi. 3/12/2008 20:31:19 [
komentarzy 9]
pisz!
Zrobiłam sama dla siebie, nie kopiuj, bo zjem twój mózg.